Łatwo o tym zapomnieć, ale rośnięcie to naprawdę ciężka praca! Dlatego nie można traktować dzieci po prostu jak małych dorosłych: mają one swoje własne, unikalne potrzeby. Ich ciała i umysły wciąż się rozwijają, przez co wymagają szczególnej troski.

Nie wszystkie prozdrowotne zalecenia dobre dla dorosłych są równie odpowiednie dla dzieci. Oto kilka takich różnic między dorosłymi a dziećmi oraz rad, które pomogą Ci zapewnić swoim pociechom odpowiedni rozwój: aby mogły urosnąć duże, silne i bystre!

1. Dzieciom łatwiej jest się odwodnić
Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że dzieci w większej niż dorośli części składają się z wody! Nie znają też tak dobrze sygnałów i reakcji swojego organizmu, dlatego częściej mylą pragnienie z głodem (co jest zresztą problemem także wielu dorosłych) albo zamiast popijać regularnie niewielkie ilości płynów, robią to dopiero wtedy, gdy odczuwają pragnienie (a pragnienie i uczucie suchości w ustach jest już oznaką minimalnego odwodnienia – należy go unikać!). Młodsze dzieci powinny wypijać co najmniej cztery szklanki wody dziennie, a starsze – tyle, co dorośli, czyli co najmniej osiem.

2. Maluchy potrzebują więcej ruchu
Twoja pociecha „nie może usiedzieć” nie dlatego, że jest niesforna i rozbrykana, ale dlatego, że dzieci w ogóle potrzebują znacznie więcej ruchu niż dorośli! O ile dorosłym zaleca się kilka sesji ćwiczeń po pół godziny cztery-pięć razy w tygodniu, o tyle dziecko powinno spędzać na aktywności fizycznej co najmniej godzinę każdego dnia, w miarę możliwości na świeżym powietrzu. Oczywiście „aktywność fizyczna” nie oznacza tutaj aerobiku albo siłowni, tylko bieganie po podwórku, taniec, grę w piłkę i inne tego rodzaju zajęcia!

3. Więcej wapnia, więcej tłuszczu
Ogólne zasady zdrowego odżywiania – jeść nieprzetworzone pokarmy, nie za dużo, głównie pochodzenia roślinnego – są takie same dla wszystkich. W przypadku dzieci, zwłaszcza młodszych, wymagają jednak pewnych poprawek i adnotacji. Bardzo małe dzieci – te, które jeszcze niedawno były niemowlętami – potrzebują więcej tłuszczów, ponieważ w ich ciałach procentowo jest go więcej. Tłuszcz jest niezbędny dla prawidłowego rozwoju mózgu i pozostałych części układu nerwowego, a poza tym stanowi dobre źródło energii. Ze względu na wciąż rosnący szkielet dzieci potrzebują także znacznie więcej wapnia niż przeciętny dorosły: o jego solidną dawkę należy dbać zwłaszcza w przypadku dzieci i nastolatków w wieku 9-18 lat, który jest okresem szczególnie intensywnego rozwoju. Zalecana dawka to około 1300 mg dziennie, podczas gdy dorośli potrzebują tylko 1000 mg.

4. Inne zapotrzebowanie na witaminy i minerały
Tłuszcz i wapń to nie wszystko: zapotrzebowanie na niemal wszystkie podstawowe witaminy i minerały u dzieci różni się od tego przyjmowanego za standardowe u dorosłych. Jeśli decydujesz się na podawanie swojemu dziecku witamin, pamiętaj, by były to albo wersje przeznaczone specjalnie dla najmłodszych, albo te, na których opakowaniach jest wyraźnie zaznaczone, że można je przyjmować bez względu na wiek: takie jak acerola dla dzieci i dorosłych, która jest świetnym źródłem witaminy C.

5. Znacznie więcej snu!
O ile dorosła osoba może całkiem nie najgorzej funkcjonować, sypiając średnio po około sześć godzin na dobę (młodzi rodzice dobrze wiedzą, że nawet to często wydaje się luksusem), o tyle dziecko koniecznie musi zażywać odpowiednio dużych ilości snu. Nasi rodzice straszyli nas, żebyśmy szybko szli spać, „bo nie urośniemy!”, i nie była to tylko czcza pogróżka: niedostatek snu rzeczywiście może zaburzyć procesy rozwojowe młodego organizmu! Sen jest kluczowy zwłaszcza dla rozwoju mózgu: chronicznie niewyspane dzieci znacznie częściej niż pozostałe wykazują problemy psychologiczne i poznawcze. Najmłodsze dzieci powinny przesypiać co najmniej pół doby (a nawet więcej – do 14 godzin), wliczając w to drzemki za dnia, a te w wieku 5 do 12 lat – co najmniej 9 godzin. Nastolatki powinny spać 8-10 godzin dziennie, bez względu na to, jak bardzo im się to nie podoba!