Gdy wszyscy piszą o tym, jakie smakołyki koniecznie i obowiązkowo należy przyrządzić w czasie Świąt, my chcielibyśmy podejść do sprawy z zupełnie innej strony i zastanowić się: jak wśród tego całego bogactwa nie ulec pokusie i nie przejeść się?

Wiemy: świąteczne smakołyki są najlepsze. Nie jest łatwo powstrzymać się przed skosztowaniem jeszcze jednej potrawy, jeszcze jedną dokładką, jeszcze większą porcją. Ale, choć niełatwo jest to zrobić, być może warto? Dziś, na zaledwie parę dni przed Świętami, chcemy zdradzić Wam nasze sposoby na to, by od świątecznego stołu odchodzić z radością i poczuciem przyjemnego nasycenia, a nie z bólem brzucha.

1. Nie siadaj do stołu wygłodniały

W Polsce wiele osób tradycyjnie zachowuje w Wigilię ścisły post aż do samej uroczystej wieczerzy. Choć ma to uzasadnienie religijne, jest fatalne dla naszych żołądków: ból brzucha murowany! Warto przed głównym świątecznym posiłkiem zjeść jakąś niewielką przekąskę (na przykład owoc, trochę niesłodzonego jogurtu, kilka orzechów), która złagodzi pierwszy głód i sprawi, że nie rzucimy się na potrawy zbyt łapczywie.

2. Skup się na tym, co najbardziej wartościowe

Czy Twoja babcia też miała w zwyczaju powtarzać „możesz zostawić ziemniaki, ale zjedz mięso i surówkę”? Miała rację! Zamiast nakładać na talerz duże ilości ziemniaków albo makaronu, skup się na potrawach stanowiących źródło białka (takich jak ryba) i warzywach.

3. Jedz powoli i nie koncentruj się wyłącznie na jedzeniu

Fotolia.com | #127949348 | Autor: Kzenon
Fotolia.com | #127949348 | Autor: Kzenon

Jedzenie jest ważnym elementem świątecznej tradycji, ale znacznie ważniejsze jest uroczyste spotkanie z rodziną i przyjaciółmi. Przenieś uwagę z potraw wigilijnych na towarzyszące Ci osoby i rozpocznij ciekawą rozmowę, a jedzenie samo zejdzie na – właściwy tutaj dla niego – drugi plan. Pamiętaj też, aby jeść możliwie powoli: mózg potrzebuje kilkunastu minut, aby odebrać z żołądka sygnał sytości, dlatego powolne, spokojne jedzenie zapobiega nieświadomemu przekroczeniu granicy sytości.

4. Pamiętaj, że nie musisz jeść wszystkiego

Jedną ze świątecznych tradycji jest skosztowanie każdej z dwunastu potraw znajdujących się na wigilijnym stole. Jest jednak duża różnica między „skosztować” a „zjeść całą porcję”: kilka kęsów albo bardzo mała porcja naprawdę wystarczy. Co prowadzi nas do kolejnego punktu…

5. Kto jada ostatki, ten piękny i gładki

Znaczna większość wigilijnych potraw będzie smakowała równie dobrze odgrzana kilka godzin później. Niektóre można zamrozić albo nawet zjeść w formie kanapek! Jedząc część potraw nieco później i tym samym rozkładając w czasie świąteczne ucztowanie, nie odbierasz tradycyjnym potrawom wyjątkowości: nie tylko zabezpieczasz się przed mało przyjemnym przejedzeniem, ale także zapobiegasz marnowaniu żywności, które w tym okresie roku jest znacznym problemem.

6. Pomyśl o dawaniu, a nie o braniu

Nasze świąteczne przejadanie często wynika raczej z konsumpcyjnego charakteru, jakiego – niestety! – nabrało Boże Narodzenie niż po prostu z łapczywości. Czasem więc zwykła zmiana nastawienia może nam pomóc przezwyciężyć problem: nie myśl o tym, by brać, ale o tym, by dawać. Wymyśl fajne, zdrowe prezenty dla rodziny i przyjaciół, zamiast zastanawiać się, co sam dostaniesz (w naszym sklepie znajdziesz liczne inspiracje: kolagen na stawy ucieszy babcię albo dziadka, Alveo dla dzieci będzie zdrową alternatywą dla słodyczy…) i… nie daj sobie wmówić, że przesyt jest niezbędny.

7. Spokojnie!

Święta rządzą się swoimi prawami. Pamiętaj więc, że czym innym jest unikanie żołądkowych nieprzyjemności związanych z nadmiernym dogadzaniem sobie, a czym innym – zwykłe cieszenie się wyjątkowymi potrawami i pozwolenie sobie z tej okazji na nieco więcej niż zwykle. Pamiętaj: jedzenie nie powinno być źródłem stresu, zwłaszcza w czasie Świąt! Jeśli więc na co dzień odżywiasz się zdrowo i rozsądnie, możesz mieć pewność, że jeden, może dwa dni kulinarnej rozpusty tego nie zaprzepaszczą.