Większość z nas jest tak bardzo przyzwyczajona do konwencjonalnych, farmakologicznych metod leczenia rozmaitych dolegliwości, że sam pomysł stosowania roślin w charakterze lekarstwa wydaje nam się anachroniczny, a może wręcz śmieszny. „Parzenie ziółek” kojarzymy z osobami w bardzo podeszłym wieku, czy nawet z czarownicami z bajek, które mamroczą nad parującym kociołkiem jakieś tajemnicze zaklęcia…

Kontynuuj czytanie…